Wcześniejszy artykuł poświęciłam budowie naskórka, a dziś czas na przyjrzenie się budowie skóry właściwej, czyli warstwie leżącej zaraz pod naskórkiem.

Oddziela ją od naskórka tak zwana granica skórno – naskórkowa – jest to cienki twór usytuowany pod warstwą podstawną naskórka, a w jego skład wchodzą glikoproteiny, kolagen typu IV i fibronektyna (fibronektyna również pod względem budowy jest glikoproteiną).

Gdy jesteśmy młodzi, granica skórno – naskórkowa ma układ falisty, a z wiekiem granica ta spłaszcza się, a skóra wiotczeje.

Skóra właściwa ma grubość około 2 mm (od 0,5 do 2mm).

Pod naskórkiem usytuowana jest warstwa zwana warstwą brodawkową, a głębiej warstwa siateczkowa (jest to 80% grubości skóry).

Skóra jest zbudowana z niezwykle wytrzymałych włókien tkanki łącznej, dzięki temu jest elastyczna i może się do pewnego stopnia rozciągać.

W skórze właściwej wyróżniamy dwa rodzaje białek strukturalnych – kolagen i elastynę. Tak, to właśnie ten osławiony kolagen, który występuję w kremach w licznych postaciach – jako kolagen hydrolizowany, tropokolagen, czy kolagen roślinny. My zajmiemy się jednak kolagenem, który naturalnie wytwarza nasz organizm.

Włókna kolagenu nadają skórze wytrzymałość, a elastyna odpowiada za elastyczność skóry.

W skórze właściwej brodawkowej znajdują się jeszcze włókna oksytalanowe oraz włókna siateczkowe. Włókna oksytalanowe zanikają jako pierwsze w procesie starzenia się skóry.

Warstwa siateczkowa z kolei zawiera głównie kolagen oraz proteoglikany, czyli mukopolisacharydy.

Proteoglikan to duża cząsteczka zbudowana z kilku elementów. Jednym z elementów budujących proteoglikany są glikozoaminoglikany (np. kwas hialuronowy lub aminy wielocukrowe, które mają zdolność wiązania wody) oraz cząsteczki siarczanowe takie jak kwas chondroitynosiarkowy i siarczan dermatanu. Proteoglikany tworzą żel – zbiornik wodny dla skóry.

W skórze właściwej znajdują się fibroblasty, komórki wrzecionowate, makrofagi, limfocyty, granulocyty, eozynofile, są to komórki napływowe, które migrują na przykład do miejsca stanu zapalnego.

Skóra właściwa pełni dwie funkcje:

– zapewnia utrzymanie właściwości mechanicznych skóry;

– służy za rezerwuar wody, dzięki proteoglikanom.

Jak widzimy, prawidłowe nawodnienie skóry zależy właśnie od nawodnienia skóry właściwej, ponieważ tu znajdują się związki, które pęcznieją pod wpływem wody i tworzą żel.

Co jeszcze znajduje się w skórze właściwej? Są to naczynia tętniczo – żylne, które przebiegają przez tkankę podskórną, skórę właściwą i dochodzą do granicy skórno – naskórkowej. Naskórek nie jest bezpośrednio ukrwiony, ale jest odżywiany drogą dyfuzji ze skóry właściwej.

W skórze właściwej mamy zarówno tętnice, które odżywiają mieszki włosowe i gruczoły potowe oraz żyły, które przebiegają równolegle do tętnic.

Tętniczki odżywiają mieszki włosowe i gruczoły potowe, tłoczą w kierunku naskórka wodę, substancje komórkowe i odżywcze (aminokwasy, pierwiastki śladowe i witaminy). Żyły odbierają krew z dwutlenkiem węgla oraz chemicznymi odpadami pozostałymi po procesach przemiany materii zachodzących w skórze.

Bardzo ważną rolę pełnią również naczynia limfatyczne – równoległe do naczyń żylnych. Układ limfatyczny również pełni ważną rolę w odprowadzaniu tych metabolitów, które nie są usuwane przez układ krwionośny.

Podsumowując – krążenie skórne

  • zapewnia dotlenienie i odżywienie skóry,
  • zapewnia termoregulację,
  • utrzymuje równowagę ciśnienia tętniczego.

Dlatego właśnie tak ważne jest odżywianie w prawidłowym dbaniu o skórę. Skóra jest dobrze ukrwiona i tętnice dostarczają jej wielu substancji odżywczych, aby procesy metaboliczne mogły w niej sprawnie zachodzić.

To właśnie unaczynienie skóry właściwej zapewnia jej możliwość absorpcji substancji odżywczych. Jeśli cząsteczki przenikną przez warstwę rogową i przenikają przez warstwy naskórka, to odbywa się to na poziomie naczyń.

Co ciekawego możemy więc powiedzieć o skórze właściwej?

To tutaj znajdują się białka budzące w kosmetyce wiele emocji – kolagen i elastyna oraz proteoglikany, z których najbardziej znanym jest kwas hialuronowy. Niestety dodawanie ich do kremów czy jakichkolwiek kosmetyków nie sprawi, że uzupełnimy ich niedobory w skórze. Ich cząsteczki są zbyt duże, aby przeniknęły przez barierę Reina i wniknęły do warstwy skóry właściwej.

Kolagen – kolagen to duża cząsteczka białka, utworzona z 3 łańcuchów polipeptydowych. Głównymi aminokwasami budującymi kolagen są prolina, arginina i lizyna, a co trzeci aminokwas w łańcuchu stanowi glicyna.

Istnieje 19 typów kolagenu! Typ kolagenu różni się w zależności od danej tkanki.

W farmacji i w kosmetyce stosowane są różne odmiany kolagenu np.:

kolagen naturalny całkowity (tropokolagen) – kiedyś uważano, że ten naturalny kolagen mógłby zastąpić ten zdegradowany, znajdujący się w skórze. Jednak, tak się nie dzieje. Zważywszy na jego dużą masę cząsteczkową, nie przenika przez skórę. Kolagen naturalny ma działanie powierzchniowe i tworzy na skórze film hamujący utratę wody. Działając w ten sposób, nadaje skórze gładkość – nadaje jej aksamitny dotyk.

atelokolagen, czyli kolagen bez telopeptydów – używany w zastrzykach do wypełniania zmarszczek – na przykład bruzd nosowo – policzkowych, zmarszczek na czole lub górnej wardze. Jego efekty utrzymują się około 6 miesięcy. Trzeba wtedy powtórzyć iniekcje.

hydrolizaty kolagenu – składają się z mieszaniny aminokwasów i peptydów. Aminokwasy, jeśli są w preparacie połączone z promotorami przenikania, mogą przejść przez granicę naskórkową i dojść do skóry właściwej, gdzie uczestniczą w odżywianiu komórkowym. Jako składniki NMF działają również lekko nawilżająco.

kolagen morski – jest to kolagen z postaci rozpuszczalnej w wodzie, otrzymywany ze skóry ryb morskich. Kolagen morski zawiera na przykład preparat Aktywator młodości 100% kolagen morski firmy Ava Laboratorium . Jednak nawet sam producent przyznaje, że w tym preparacie znajdują się po prostu aminokwasy, które dzięki niewielkim cząsteczkom są w stanie wniknąć w skórę i zwiększyć poziom jej nawilżenia.

Jak widzimy, kolagen nałożony na skórę w żadnej postaci nie jest w stanie wniknąć w skórę właściwą i zastąpić kolagen w naszej skórze, który z powodu procesu starzenia został zdegradowany. Kolagen może mieć jedynie działanie wygładzające lub nawilżające.

A jak sprawa ma się z elastyną?

Elastyna to składnik o dużo mniejszej sławie w kosmetykach, ponieważ skóra właściwa na 70% kolagenu, zawiera jedynie 4% elastyny. Również jest dużą cząsteczką białka, produkowaną w skórze właściwej przez fibroblasty, w tym samym czasie co kolagen.

W produktach kosmetycznych stosuje się jedynie hydrolizaty elastyny. Jeśli elastyna jest częściowo zhydrolizowana, to posiada właściwości błonotwórcze i nawilżające, a jeśli jest całkiem zdegradowana, to dzięki rozbiciu na aminokwasy, będzie również posiadała właściwości przeciwzmarszczkowe.

W internecie można kupić półprodukty zawierające właśnie zhydrolizowaną elastynę, ale ja nie spodziewałabym sie po ich zastosowaniu jakichś nadzwyczajnych efektów. Te półprodukty zawierają elastynę rozbitą na peptydy i aminokwasy, są jednak konserwowane dość agresywnymi konserwantami oraz zawierają szkodliwy dla skóry promotor wchłaniania – glikol propylenowy.

Chcecie znać moje zdanie? Odradzam stosowanie tych półproduktów – wątpię w ich działanie naprawcze dla skóry, za to obawiam się drażniących konserwantów i alergizującego, toksycznego glikolu.

Kwas hialuronowy – jest glikozoaminoglikanem (GAG), który dzięki właściwościom wiązania dużych ilości wody warunkuje prawidłowe uwodnienie substancji międzykomórkowej tkanki łącznej. Poziom kwasu hialuronowego oraz jego struktura cząsteczkowa zmienia się w skórze wraz z wiekiem. Stężenie kwasu w substancji międzykomórkowej zmienia się w okresie letnim – z powodu fotodegradacji – prowadzi to również do procesu starzenia się skóry.

Tworzy żele – absorbuje do 6% wody, wiąże wodę w naskórku, chroniąc go przed wysychaniem. W kosmetykach występuje jako nawilżacz oraz substancja zwiększająca barierę immunologiczną skóry. Kremy nawilżające zawierające kwas hialuronowy można stosować nawet w niskich temperaturach. Dobrze nawilżona warstwa rogowa naskórka staje się bardziej przepuszczalna dla substancji czynnych. W kosmetyce używa się kwasu hialuronowego wielkocząsteczkowego, małocząsteczkowego i ultraniskocząsteczkowego, często można zakupić preparaty będące mieszanką tych trzech rodzajów kwasów.

Nie warto moim zdaniem nakładac na skórę samego kwasu (choć teoretycznie nie jest to zabronione). W internecie można spotkać się z zaleceniami, aby mieszać go z olejem i w ten sposób nakładać na skórę. To również nie najlepsze rozwiązanie. Najlepsza opcja to dodawanie go do kremu w jak najwyższym stężeniu – nawet do 20%. Wtedy faktycznie ma silne działanie wiążące wodę w naskórku, a krem jako emulsja dodatkowo odbuduje barierę hydrolipidową naszej skóry (sam kwas hialuronowy nie ma takiej możliwości).

Ania