Dove

beauty cream bar for soft, smooth skin

1/4 moisturising cream

Z pewnością nie napisałabym tego artykułu, gdybym nie natknęła się w internecie na zestawienie pokazujące, że marka Dove (należąca do koncernu Unilever) jest na 9 miejscu, wśród najlepiej sprzedających się marek na świecie. Pewnie pomyślałabym No dobra, bądźmy szczerzy, ktoś to w ogóle kupuje? Najwidoczniej ktoś kupuje.

Więc co kupuje?

Ingredients:

  • Sodium Lauroyl Isethionate – składnik myjący, nieco mniejszy potencjał drażniący niż jemu pochodny SLES, jest substancją pianotwórczą,
  • Stearic Acid – kwas stearynowy, który działa komedogennie (czyli w produktach do pozostawienia na skórze może powodować tworzenie się zaskórników), zapobiega przesuszeniu skóry przez silnie działające detergenty,
  • Sodium Palmitate – produkt zmydlenia oleju palmowego wodorotlenkiem sodu, w moich mydłach nie używam tego składnika, bo uprawy palmy olejowej zakłada się głównie w Malezji oraz Indonezji na terenach lasów deszczowych celowo wykarczowanych pod te uprawy,
  • Lauric Acid – kwas laurynowy, występuje w oleju kokosowym oraz w mleku matki,
  • Aqua – woda,
  • Sodium Isethionate – składnik otrzymywany przez oksyetylenację wodorosiarczanu sodowego tlenkiem etylenu – kolejna substancja myjąca i odtłuszczająca powierzchnie,
  • Sodium Stearate – stearynian sodu, sól sodowa powyżej opisanego kwasu stearynowego, w mydle pełni funkcję substancji konsystencjotwórczej, pianotwórczej, emulgatora,
  • Cocamidopropyl Betaine – dosyć łagodny detergent, dlatego często jest używany w produktach do mycia dla dzieci, wytwarzany oczywiście z oleju kokosowego (jak wiele detergentów), łagodzi działanie drażniące takich substancji myjących jak SLS, dr Różański pisze, że cocamidopropyl betaine jest łagodny, gdy występuje w kosmetykach samodzielnie, a w połączeniu z SLS, może powodować przesuszenie skóry, alergiczne zapalenie skóry oraz wypryski na skórze owłosionej,
  • Sodium Palm Kernelate -zmydlony olej palmowy,
  • Glycerin – wiadomo – gliceryna. Skoro producent nie zaznaczył, że jest to gliceryna pochodzenia roślinnego, to zapewne jest syntetyczna. Co robi w produkcie gliceryna, oprócz tego, że nawilża? Pełni funkcję promotora wchłaniania, czyli przenika przez warstwę rogową naskórka i pomaga substancjom aktywnym dostać się wgłąb skóry. Skoro tak, to czy zależy nam na tym, aby substancje czynne z kostki Dove przenikały wgłąb skóry?
  • Parfum – pod tą nazwą może kryć się wszystko, rzadko substancje zapachowe będą w tanim produkcie pochodzenia naturalnego, raczej będą syntetyczne, właściwie we wszystkich źródłach znalazłam informacje, że mogą być toksyczne, wysokie jest ryzyko uczuleń i podrażnienia,
  • Sodium Chloride – chlorek sodu, sól spożywcza :),
  • Zinc Oxide – tlenek cynku, popularny filtr mineralny, tutaj zapewne został dodany, aby nadać kostce białego koloru,
  • Tetrasodium EDTA – kompleksuje jony metali, dzięki czemu zwiększa stabilność kosmetyku, często jest zanieczyszczony, może podrażniać,
  • Tetrasodium Etidronate – kto skończył studia chemiczne czy farmację ten dobrze wie, czym jest kwas wersenowy i jego sole ;), niestety dla naszej skóry jest to absolutnie niekorzystny składnik, którego POWINNY UNIKAĆ KOBIETY W CIĄŻY, jest dozwolony do stosowania tylko w ograniczonej ilości, zakresie i warunkach, silnie drażni skórę i spojówki,
  • Alumina – tritlenek diglinu, korund, w tym mydle zostosowano go zapewne, aby uzyskać biały kolor kostki,
  • Alpha – Isomethyl Ionone – substancja zapachowa na tyle silna, że musi być wyszczególniona w składzie, nie wystarczy zapis na opakowaniu Perfum, tą substancję producent musi wyodrębnić, jest silnym alergenem, powinny jej unikać kobiety w ciąży. Co ciekawe, znalazłam tą substancję w płynie do mycia podłóg marki Sidolux,
  • Benzyl Alcohol – alkohol benzylowy, ma wiele zastosowań, między innymi jest konserwantem, dopuszczonym do użytku w kosmetykach naturalnych. Tylko po co w mydle konserwant?! Kto robił mydło choć raz wie, że naturalne homemade mydło może leżakować kilka lat i nie są mu potrzebne żadne konserwanty,
  • Butylphenyl Methylpropional – kolejna „perełka”, kolejny bardzo silny środek zapachowy, o silnym aromacie kwiatowym, silnie alergenny, tak silnie, że on również musi być wyodrębniony w składzie, nie wystarczy zapis Perfum. 
  • Citronellol i Coumarin – jest składnikiem olejków eterycznych, silną substancją zapachową dodawaną, aby zneutralizować zapach innych składników preparatu, jest drażniący, producent ma obowiązek zaznaczyć go w składzie, jeśli w produkcie spłukiwanym jest go ponad 0.01%,
  • Hexyl Cinnamal – potancjalny alergen, syntetyczna substancja imitująca zapach jaśminu,
  • Limonene, Linalool – kolejne potencjalne alergeny, silne zapachy, występują naturalnie w olejkach eterycznych (niektórych), tutaj są zapewne pozyskiwane syntetycznie, mogą podrażniać i przyczyniać się do powstawania łuszczycy,
  • CI 77891 – dwutlenek tytanu, jest powszechnie dodawany do żywności (na przykład w gumach do żucia), do past do zębów i powszechnie do kosmetyków, aby nadać im biały kolor. Na PubMedzie możemy przeczytać doniesienia z ośrodków naukowych na różnych kontynentach, że nanocząsteczki tlenku tytanu mogą indukować powstawanie wolnych rodników, stres oksydacyjny, a przez to uszkodzenie DNA. Mimo to, tlenki tytanu są naprawdę powszechne.

Mam nadzieję, że wpis był przydatny i rozjaśnił, co tak naprawdę kryje się w kostce mydła Dove 🙂

 

20170415_183329[1]