Tak jak pisałam w poprzednim poście, dziś chciałabym się z Wami podzielić przepisem na skuteczny krem do stóp, który możecie wykonać w domu.

Do wykonania tego kremu będą potrzebne specjalistyczne składniki, które możecie zakupić w sklepach z półproduktami kosmetycznymi.

Ten krem to emulsja typu olej w wodzie, skrótowo zapisywana jako emulsja o/w. Oznacza to, że podczas tworzenia kremu, do podgrzanej fazy wodnej wlewamy fazę tłuszczową.

Teraz czas na przepis:

Faza wodna:

woda destylowana 49,37g

mocznik 15,0g

gliceryna roślinna 3,0g

Faza tłuszczowa:

Olivem 1000 7,0g

olej ze słodkich migdałów rafinowany 10,0g

masło shea surowe, nierafinowane 5,0g

 

IMG_0743

Faza trzecia/dodatki:

olej z wiesiołka zimnotłoczony, nierafinowany 4,0g

witamina E 2,0g

kwas mlekowy 80% 3,42g (3% zawartości w kremie)

olejek eteryczny z drzewa herbacianego 15 kropli (0,285g)

olejek eteryczny lawendowy 15 kropli (0,285g)

konserwant DHA BA 16 kropli (0,64g)

 

Jest to przepis na 100g kremu, który wystarczy Wam na długo.

Teraz opiszę Wam wszystkie składniki i podpowiem, gdzie możecie je zakupić.

Woda destylowana, demineralizowana lub źródlana – podczas robienia kremów korzystam z tych trzech rodzajów wody. Najłatwiej jest zakupić wodę demineralizowaną, taką, którą używa się do żelazek.

Mocznik – opis właściwości mocznika znajdziecie w tym poście Krem do stóp idealny. Mocznik można zakupić w dowolnym sklepie z półproduktami kosmetycznymi.

Gliceryna roślinna – należy do niskocząsteczkowych substancji nawilżających. Zdania na jej temat są podzielone, wiele osób jej unika, twierdząc, że wysusza skórę. Ja trzymam się faktów i uważam, że gliceryna owszem odwadnia skórę, jednak dopiero w stężeniu powyżej 30%. Tutaj stosujemy stężenie 3%. Poza właściwościami higroskopijnymi, gliceryna ma zdolność do modyfikowania struktury lipidów w naskórku i ułatwia tworzenie warst zdolnych do wiązania wody. Możesz ją kupić w sklepach z półproduktami kosmetycznymi.

Olivem 1000 – emulgator pochodzenia roślinnego, pochodzi z oliwy z oliwek. Oprócz tego, że dobrze emulguje, ma także zdolność do tworzenia kryształów o strukturze podobnej do struktury cementu międzykomórkowego. Dostępny na ecospa.pl. Zawiera dwa składniki – oliwian sorbitolu oraz oliwian cetylostearylowy. Powstaje w wyniku zestryfikowania kwasów tłuszczowych sorbitolem i alkoholem cetylostearylowym.

Olej ze słodkich migdałów rafinowany – używam tutaj rafinowanego oleju ze słodkich migdałów, ponieważ ten olej będziemy podgrzewać. Nierafinowany olej ze słodkich migdałów traci swoje właściwości w temperaturze 70 st.C, a do takiej właśnie temperatury musimy podgrzać fazę tłuszczową, aby stopił się emulgator. Olej ze słodkich migdałów to świetny emolient, nadaje się do każdego rodzaju skóry, jest lekki i dobrze się wchłania. Dostępny w sklepach z półproduktami kosmetycznymi.

Masło shea surowe, nierafinowane – to masło może spokojnie podgrzać do temperatury ok.70 st.C i nie utraci ono swoich właściwości. Masło shea to wspaniały, odżywczy składnik tego kremu. Zawiera naturalną allantoinę , witaminę A, fitosterole, pochodne kwasu cynamonowego o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwzapalnym. Dostępne w sklepach z półproduktami kosmetycznymi.

Olej z wiesiołka nierafinowany, zimnotłoczony – dodałam go ze względu na wysoką zawartość kwasu gamma – linolenowego (GLA), czyli tak zwanego omega 6. Ma on wspaniałe działanie regenerujące oraz natłuszczające. Kupicie go w sklepie zielarskim, ja polecam olej z wiesiołka firmy Dary Natury.

Witamina E – użyłam miksu naturalnych tokoferoli pochodzących z olejów roślinnych. Taka witamina E ma znacznie lepsze właściwości niż sam octan alfa tokoferylu sprzedawany przez niektóre sklepy z półproduktami. Wpływa na trwałość kremu, chroniąc oleje przed utlenieniem. Naturalny miks tokoferoli posiada w swojej ofercie ecospa.pl

Kwas mlekowy – jego właściwości opisałam tutaj . Zawartość w kremie to 3%, jednak spokojnie można dodać do kremu do stóp nawet do 10% kwasu mlekowego. Dostępny z sklepach z półproduktami kosmetycznymi.

Olejki eteryczne – użyłam tutaj olejków o wyjątkowym działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym. Olejek z drzewa herbacianego często jest dodawany do preparatów do pielęgnacji stóp. Olejek lawendowy z kolei ma działanie regenerujące i łagodzące podrażnienia, ale także działa przeciwbakteryjnie. Tutaj dodajemy łącznie 30 kropli olejków, czyli otrzymujemy stężenie (30 kropli * 0,019 g = 0,57g) 0,57%. Zazwyczaj stężenie olejków eterycznych w kosmetykach to 0,5-3,0%. Te olejki eteryczne bez problemu kupicie w aptece lub w sklepie zielarskim.

Konserwant DHA BA – to mieszanina kwasu dehydrooctowego oraz alkoholu benzylowego. Jest to łagodny konserwant, który przedłuża trwałośc kosmetyku do 6 miesięcy. Może być stosowany w kosmetykach ekologicznych, w kosmetykach dla niemowląt czy dla alergików. Działa zarówno na bakterie gramdodatnie jak i gramujemne, na drożdże oraz inne grzyby. Dostępny jest w sklepie zrób sobie krem.

A teraz instrukcja – jak zrobić krem?

  1. Do szklanej zlewki o pojemności 100 ml odważamy składniki fazy wodnej. Aby odważyć tak małe ilości, potrzebujemy wagi jubilerskiej dostępnej np. tutaj .
  2. Następnie przelewamy fazę wodną ze zlewki do szklanej miarki – ja używam takiej. Podgrzewam fazę wodną w szklanej miarce, a nie w zlewce, z tego powodu, że do robienia kremów używam blendera Bosch z końcówką do ubijania. Dużo lepiej mi się sprawdza niż polecane często mikserki do ubijania mleka – mają zdecydowanie za małą moc, żeby ukręcić z ich pomoca aż 100g dość gęstego kremu. Końcówka blendera zwyczajnie nie zmieściłaby się do małej szklanej zlewki.
  3. Do zlewki o pojemności 50 ml odważam składniki fazy olejowej.
  4. Miarkę z fazą wodną oraz zlewkę z fazą tłuszczową ogrzewam w kąpieli wodnej (czyli w garnku wypełnionym wodą) aż do stopienia się składników fazy tłuszczowej. Masło shea oraz Olivem 1000 powinny się zupełnie stopić i faza tłuszczowa powinna stać się zupełnie klarowna.
  5. Garnek z ściągam z kuchenki, ale zlewkę i miarkę z ogrzanymi składnikami pozostawiam nadal w gorącej wodzie.
  6. Do miarki zanurzam mikser i powoli, cały czas miksując wlewam fazę olejową.
  7. Miksuję około 5 minut aż krem zgęstnieje i powstanie apetycznie wyglądający budyń 🙂
  8. Wyciągam miarkę z kąpieli wodnej i czekam aż krem się ochłodzi. Dopiero do ochłodzonego kremu dodaję składniki trzeciej fazy w takiej kolejności w jakiej podałam w przepisie.

IMG_0787

9. Składniki dodaję po kolei i po dodaniu każdego składnika – miksuję.

10. Na samym końcu dodaję konserwant.

11. Krem przekładam do słoiczka i z dumą patrzę na mój nowy wyrób 🙂

Używam kremu dwa razy dziennie – w wersji idealnej. W rzeczywistości – jeśli nałożycie go na stopy na noc – również pozostaną gładkie i zadbane. 🙂

Dajcie znać w komentarzach, czy robiłyście kiedyś własny krem do stóp – serdecznie polecam skorzystanie z mojego przepisu.

Zapraszam również do polubienia mojego fan page Naturalna Pielęgnacja, aby być na bieżąco z nowościami, które publikuję na blogu.

Pozdrawiam,

Ania