Dziś o dezodorantach, a raczej ich nietypowej wersji.

Mam na myśli markę Schmidt’s, która produkuje ciekawe dezodoranty do nakładania na skórę palcami. Dezodoranty są w 100% naturalne i mają prosty skład – masło shea, mąka z korzenia maranty trzcinowej, soda oczyszczona, masło kakaowe, olejek z bergamotki, olejek z limetki, witamina E – to skład wersji Bergamot & Lime.

A w dodatku dezodorant działa, fajnie odświeżająco pachnie (są też wersje w innych zapachach na przykład róża i wanilia, lawenda i szałwia, jest też cedr i jałowiec), nie brudzi ubrań.

Jedynym minusem może być cena – kosztuje około 50 złotych, za to wystarcza na bardzo długo.

Szybko pokusiłam się o zrobienie swojego odpowiednika, który, oczywiście, kosztuje ułamek ceny sklepowej.

Miałam w domu wszystkie składniki, a jedynie egzotyczną mąkę z maranty trzcinowej zamieniłam na skrobię ziemniaczaną. Proporcji oczywiście nie znałam, więc ilości składników dobrałam zdroworozsądkowo 🙂 Jestem bardzo zadowolona z efektu – dezodorant ma fajną konsystencję i jest na tyle delikatny, że można go używać nawet na skórę po depilacji.

IMG_2722z