Dlaczego warto zrobić sobie zapas oliwkowo – kokosowego mydła?

  • będziemy mieli pewność, jaki jest jego skład – będą to oleje, NaOH i woda,
  • koszt jest niewielki,
  • jest to szybki proces – zajmie Ci około 30 minut.

A więc, do dzieła!

Bierzemy:

  • 350 g oliwy z oliwek POMACE – pomace oznacza, że jest to oliwa z wytłoków, czyli nie oliwa extra virgin (z pierwszego tłoczenia),
  • 125 g oleju kokosowego rafinowanego ,
  • 25 g oleju rycynowego ,
  • 190 g wody destylowanej,
  • 67 g wodorotlenku sodu, czyli NaOH (na allegro – cena ok. 10zł).

Przy produkcji mydła korzystamy z KALKULATORA MYDLANEGO np. http://soapcalc.net/calc/soapcalcwp.asp. 

W kalkulatorze wpisujemy ilości olejów, które chcemy użyć, a on oblicza, ile wody i NaOH będzie nam potrzebne oraz pokazuje jakie właściwości będzie miało nasze mydło.

Mydło z powyższego przepisu będzie miało: bardzo dobrą twardość, dobre właściwości myjące oraz kondycjonujące skórę, będzie się dobrze pieniło oraz będzie kremowe.

Nasze mydło ma przetłuszczenie 8%. 

Oznacza to, że 8% kwasów tłuszczowych pozostaje niezmydlonych i to właśnie one pielęgnują naszą skórę. Zwykle zaleca się przetłuszczenie na poziomie 2-8%.

Mydła przemysłowe, czyli wszelkie drogeryjne – nie są przetłuszczone, nikt nie pozostawia tam niezmydlonej frakcji tłuszczów, bo dla przemysłu chemicznego to zwyczajnie nieopłacalne.

Czego potrzebujemy?

  • wagę kuchenną elektroniczną,
  • 3 słoiki –   jeden słoik litrowy, dwa mniejsze,
  • garnek ze stali nierdzewnej,
  • łyżkę,
  • blender,
  • foremkę do wylania, na przykład keksówkę, może też być pudełko po lodach,
  • do ochrony siebie: okulary ochronne, długie rękawice, fartuch ochronny,
  1. Olej kokosowy ogrzewamy w kąpieli wodnej, aby zmienił konsystencję na płynną i łatwiej było go odmierzyć.
  2. Do litrowego słoika odmierzamy 125g oleju kokosowego, do tego samego słoika doważamy 350g oliwy pomace oraz 25g oleju rycynowego – razem 500g olejów.

TERAZ UBIERAMY OKULARY, RĘKAWICE I FARTUCH. WYPRASZAMY Z KUCHNI MAŁE DZIECI I ZWIERZĘTA, ZAPEWNIAMY DOBRĄ WENTYLACJĘ, PONIEWAŻ NaOH JEST ŻRĄCY – KONIECZNIE MUSIMY ZADBAĆ O PRZESTRZEGANIE ZASAD BHP. ZABEZPIECZAMY KUCHENNY BLAT PRZED EWENTUALNYM ZACHLAPANIEM. 

3. Do kolejnego słoika odważamy 67 g NaOH.

4. Do jeszcze kolejnego słoika odważamy 190g wody destylowanej.

5. Następnie wsypujemy NaOH do wody – zawsze w tej kolejności. Otrzymany roztwór znacznie się ogrzeje, mieszamy aż będzie klarowny. Następnie odczekujemy dość długo, aż osiągnie temperaturę ok. 40˚C.

6. Oleje przelewamy do garnka, wkładamy do garnka blender i powoli wlewamy roztwór ługu.

7. Zaczynamy miksować, najpierw powoli potem szybciej, kiedy mydło zacznie nabierać konsystencji budyniu, wtedy przekładamy je do foremki.

Moje mydło posypałam jeszcze (już w foremce) suszoną lawendą.

9. Mydło możemy pokroić po 48 godzinach.

10. Pokrojone kostki mydła układamy na gazecie i odkładamy w bezpieczne miejsce, gdzie mydło powinno dojrzewać minimum 4 tygodnie.

Po tym czasie jest gotowe do użycia 🙂