Po artykule dotyczącym anatomii i fizjologii naskórka oraz skóry właściwej, przyszedł czas na analizę budowy tkanki podskórnej.

W tkance podskórnej znajduje się przede wszystkim kolagen, żel proteoglikanowy oraz adipocyty (komórki tłuszczowe). Adipocyty gromadzą trójglicerydy – nadają tkance podskórnej własności izolacyjne i stanowią zapas energii. W tkance podskórnej zachodzą dwa ważne procesy metabolizmu tłuszczów – lipogeneza oraz lipoliza.

Lipogeneza

 Trójglicerydy, czyli triacyloglicerole powstają w adipocytach z glukozy oraz z krążących kwasów tłuszczowych.  Kwasy tłuszczowe pochodzące z pokarmu wnikają do adipocytów dzięki białkom transportującym, a przenikanie glukozy do adipocytów jest ułatwione przez dwa przenośniki GLUT – 1 I GLUT – 4. Przenośnik GLUT – 4 jest aktywowany przez insulinę.

Do przebiegu lipogenezy są potrzebne takie kofaktory, jak NADPH, ATP, Mn2+, biotyna oraz HCO3 (jako źródło CO2). To właśnie ważna rola biotyny, popularnie zwanej witaminą H – uczestniczy w syntezie kwasów tłuszczowych.

Acetylo – CoA jest bezpośrednim substratem, a palmitynian jest produktem końcowym.

W początkowej reakcji syntezy kwasów tłuszczowych do karboksylacji acetylo – CoA do malonylo – CoA w obecności ATP i karboksylazy acetylo – CoA jest potrzebny wodorowęglan jako źródło CO2.

Lipogeneza jest regulowana przez mechanizmy długoterminowe i krótkoterminowe, reguluje ją na przykład wszystkim dobrze znany hormon, jakim jest insulina.

Hormon ten zwiększa transport glukozy do komórki w tkance tłuszczowej, zwiększając dostępność pirogronianu dla syntezy kwasów tłuszczowych.

Lipogeneza zachodzi nie tylko w tkance podskórnej, ale także w gruczole sutkowym, wątrobie, nerkach, mózgu i w płucach. Jednak nie wszystkie kwasy tłuszczowe mogą być syntetyzowane przez ssaki.

Wielonienasycone kwasy – linolowy oraz α – linolenowy są jedynymi kwasami tłuszczowymi, o których wiadomo, że nie mogą być syntetyzowane przez ssaki.

Kwas linolowy to kwas zwany potocznie kwasem omega 6, a kwas α – linolenowy jest zwany kwasem omega 3.

Kluczowe jest uwzględnienie tych kwasów w diecie. Zwracam Waszą uwagę na fakt, że osławiona oliwa z oliwek zawiera stosunkowo niewiele kwasów omega 3 i 6. Oliwa, którą w tej chwili wyciągnęłam z mojej kuchennej szafki (hiszpańska oliwa ekologiczna) zawiera w swoim składzie zaledwie 6,8 g kwasów wielonienasyconych na 100g produktu, za to 71 g kwasów tłuszczowych jednonienasyconych.

 

Nasz organizm potrafi syntetyzować jednonienasycone kwasy tłuszczowe z odpowiednich kwasów nasyconych. Jednonienasycone kwasy są potocznie zwane kwasami omega – 9, należy do nich np. kwas oleinowy, którego zawiera bardzo dużo oliwa z oliwek.

Egzogenne kwasy tłuszczowe są potrzebne dla wytwarzania: prostaglandyn, prostacyklin, tromboksanów, leukotrienów i lipoksyn, czyli jednym słowem eikozanoidów (ikozanoidów). Ikozanoidy uważa się za hormony parakrynne (działające miejscowo, lokalnie). Jakie jest ich działanie? Pełnią one wiele istotnych metabolicznych funkcji. Prostaglandyny odpowiadają m.in. za skurcz i rozkurcz mięśni macicy, a także są mediatorami odczynu zapalnego. Tromboksany z kolei powodują skurcz naczyń krwionośnych i agregację trombocytów. Leukotrieny z kolei biorą udział w odpowiedzi odpornościowej organizmu. Nie da się powiedzieć, że eikozanoidy są odpowiedzialne za jeden konkretny proces – spektrum ich działania jest naprawdę szerokie.

Powstają w naszym organizmie głownie z kwasu arachidonowego, który ma w swojej cząsteczce 20 atomów węgla oraz z innych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych o 20 atomach węgla w cząsteczce.

Duże ilości kwasu arachidonowego zawiera czerwone mięso oraz żółtka jaj i masło. Zbyt duże spożycie tego kwasu może doprowadzić do wytworzenia stanu zapalnego w organizmie.

Dostarczanie organizmowi egzogennych kwasów tłuszczowych ma kolosalny wpływ na zdrowie skóry.

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe występują także w lipidach strukturalnych komórki i utrzymują integralność błony mitochondrialnej. Są niezbędne do utrzymania prawidłowego funkcjonowania bariery skórno – naskórkowej. Wchodzą w skład substancji międzykomórkowej warstwy rogowej naskórka. Brak WNNKT powoduje suchość i szorstkość skóry w wyniku zwiększenia jej przepuszczalności. Może nawet pojawić się atopowe zapalenie skóry lub inne skórne choroby zapalne, dochodzi także do zaburzeń ukrwienia i czucia.

W organizmie człowieka zachodzi również przemiana kwasu linolowego do arachidonowego, dlatego kwas arachidonowy nie musi być obligatoryjnie dostarczany w diecie, jeśli dostarczamy organizmowi wystarczającą ilość kwasu linolowego.

Kwas arachidonowy występuje w błonach i stanowi 5-15% kwasów tłuszczowych w fosfolipidach. Kwas dokozaheksaenowy (popularny kwas DHA) może być przyjmowany wraz z pokarmem np. wprost z tłuszczu ryb, ale nasz organizm jest również w stanie sam go zsyntetyzować z kwasu α – linolenowego. Dlatego nie jest on zaliczany do kwasów niezbędnych.

Dużo DHA znajduje się w naszym organizmie w siatkówce, korze mózgu, jądrach i spermie. Dostarczanie DHA jest kluczowe podczas rozwoju mózgu dziecka, duże ilości DHA zawiera również pokarm matki.

Omawiając lipogenezę zachodzącą w adipocytach, zahaczyłam także o kwestię nienasyconych kwasów tłuszczowych i powstawanie eikozanoidów. Drugim ważnym procesem zachodzącym w tkance podskórnej jest lipoliza. Lipoliza to proces metaboliczny, który szczególnie często pojawia się na opakowaniach kosmetyków na cellulit. Lipoliza jest to bowiem rozkład tłuszczów. I o to właśnie chodzi producentom tych kosmetyków – aby pozbyć się tłuszczu zmagazynowanego w komórkach tkanki tłuszczowej podskórnej i tym samym pozbyć się cellulitu. Czy jest to możliwe?

Cellulit

Najczęściej występującym schorzeniem tkanki podskórnej jest cellulit. Cellulit polega na zmianach obrzękowo – włóknisto – stwardnieniowych tkanki podskórnej. Tkanka podskórna nie jest oddzielona od skóry właściwej i jest (podobnie jak skóra właściwa) zbudowana z tkanki łącznej. Tkanka tłuszczowa w tkance podskórnej jest zbudowana głównie z kolagenu, niedużej ilości fibroblastów oraz bardzo dużej ilości adipocytów (komórek tłuszczowych).

Adipocyty tworzą zraziki tkanki tłuszczowej, oddzielone od siebie włóknami tkanki łącznej. U kobiet, układ tych włókien jest uzależniony od żeńskich hormonów – estrogenów – estrogeny powodują, że włókna tkanki łącznej u kobiet przebiegają prostopadle do powierzchni skóry, u mężczyzn zaś – zraziki tłuszczowe są małe i przebiegają skośnie do powierzchni skóry.

U kobiet jest również znacznie więcej adipocytów – to po prostu nasza cecha. Są one zgromadzone głównie na brzuchu, na udach, w okolicach lędźwi. Kiedy skóra jest ściśnięta adipocyty wciskają się do skóry właściwej (pamiętajmy, że nie ma bezpośredniej granicy pomiędzy tkanką podskórną, a skórą właściwą), co uwydatnia się pod postacią skórki pomarańczowej.

U mężczyzn cellulit praktycznie nie występuje. Występuje jedynie w przypadku zaburzeń hormonalnych związanych z zaburzeniami w wydzielaniu androgenów. U mężczyzn, nawet tych cierpiących na otyłość, adipocyty są ułożone w zraziki pomiędzy włóknami tkanki ułożonymi skośnie do powierzchni skóry i zraziki te ślizgają się jedne po drugich, co daje wrażenie, że skóra pozostaje gładka, bez efektu skórki pomarańczowej.

Cellulit nie rozwija się z dnia na dzień – rozwija się latami. Na początku występuje jedynie zastój żylny i limfatyczny, a komórki tłuszczowe zaczynają gromadzić tłuszcz. Rozszerzają się również naczynia włosowate.

Jednak gdy zaczynamy obserwować złogi włókien i substancji podstawowej tkanki łącznej oraz nasilają się zaburzenia krążenia, mamy do czynienia z początkiem choroby. Gdy złogi kolagenu przekształcają się w twarde guzki, które uciskają naczynia włosowate i włókna nerwowe i odczuwalny jest ból – na tym etapie cellulit staje się chorobą.

Tkanka, która została dotknięta cellulitem znacznie różni się od zdrowej tkanki. Przede wszystkim obserwujemy przerost komórek tłuszczowych. Zmienia się też ich skład chemiczny – zwiększa się ilość kwasów tłuszczowych nasyconych. Proteoglikany polimeryzują co powoduje zatrzymanie wody. Dochodzi do ucisku naczyń krwionośnych, więc metabolity nie są odprowadzane.

U kobiet na rozwój cellulitu znaczny wpływ mają estrogeny – zwiększają one objętość adipocytów i powodują zatrzymanie wody w organizmie. Jeśli wzrost ilości estrogenów jest silny, a mamy w organizmie w tym samym czasie za mało progesteronu, wtedy może się zatrzymywać więcej wody.

Jak widzimy – cellulit dotyczy tkanki podskórnej leżącej dość głęboko, dlatego tak trudno jest go usunąć przy pomocy stosowania kremów. Składniki kremów nie mają możliwości wniknięcia tak głęboko w głąb skóry, dlatego producenci kosmetyków stosują przeróżne promotory wchłaniania, które zmieniaja strukturę warstwy rogowej naskórka i sprawiają, że jest ona bardziej przepuszczalna dla składników kosmetycznych.

W kolejnym artykule przyjrzymy się substancjom, które według producentów kosmetyków wpływają na redukcję cellulitu oraz przeanalizuję trzy preparaty antycellulitowe i zawarte w nich substancje aktywne 🙂

Ania