Mimo nazwy mojej strony internetowej sugerującej raczej dbanie o skórę, postanowiłam dziś zamieścić artykuł poświęcony dbaniu o… jelita. Bowiem jelita mają się w naszym współczesnym świecie coraz gorzej – drogie Panie (i Panowie 😉 ).

Będąc poważnie zainteresowaną wiedzą na temat FLORY BAKTERYJNEJ W PRZEWODZIE POKARMOWYM, W UKŁADZIE MOCZOWO – PŁCIOWYM, W JAMIE USTNEJ, a także NA SKÓRZE, postanowiłam porządnie przeanalizować ten temat i dojść do konkretnych wniosków, co mogę zaoferować pacjentom, którzy chcieliby doprowadzić do równowagi swoją florę bakteryjną. Niestety, przedstawiciele przeróżnych firm farmaceutycznych odwiedzający apteki w celu reklamy swoich produktów, przekazują niejednokrotnie niesprawdzone informacje i nieco „tendencyjne” wyniki badań. Najlepiej więc powrócić do źródeł i usystematyzować wiedzę bazując na podstawach naukowych. Dla pożytku nas wszystkich 🙂

 

Zacznijmy od przewodu pokarmowego.

Czym jest flora bakteryjna?

Flora bakteryjna u dziecka tworzy się już w okresie życia płodowego. Przechodząc przez kanał rodny matki podczas porodu, skóra dziecka zostaje zasiedlona przez bakterie. Jednak mikrobiom noworodka zaraz po urodzeniu, znacznie różni się od flory bakteryjnej osoby dorosłej.

Na rozwój flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym noworodka w dużej mierze wpływa karmienie piersią przez matkę.

W pierwszych dniach po porodzie, mleko matki zawiera odżywczy kompleks zwany siarą (= kolostrum). Siara, oprócz tego, że zawiera nieprawdopodobną ilość aminokwasów, kwasów nukleinowych, witamin, mikroelementów, immunoglobulin oraz naturalnych czynników wzrostu (GF), ma również właściwości ściągające i dzięki temu pomaga w wytworzeniu zdrowej flory bakteryjnej jelit.

Kolejną ważną sprawą jest ILOŚĆ szczepów, które zasiedlają nasze jelita.

Pamiętajmy, że jest ich tak wiele, że nie wszystkie z nich zostały zbadane i opisane.

A tymczasem, flora jelitowa syntetyzuje m.in. niezbędne witaminy np. biotynę i witaminę K, bierze udział w metabolizmie leków i ksenobiotyków (substancji obcych dla naszego organizmu).

80% komórek układu odpornościowego znajduje się w jelitach.

Bakterie współtworzą barierę jelitową i tym samym mają wpływ na przepuszczalność ściany jelita dla związków chemicznych i mikroorganizmów.

Gospodarka hormonalna również wpływa na mikrobiom jelit, tak samo jak poziom stresu.

Niewiele osób wie, że gdy choć raz przyjmiemy doustnie antybiotyk, nasza flora bakteryjna już nigdy nie odnowi się dokładnie w tych samych ilościach. Możemy powiedzieć, że doustne przyjęcie jakiegokolwiek antybiotyku raz na zawsze zaburza równowagę w naszych jelitach i… możemy próbować odbudować florę bakteryjną, czasem z całkiem niezłym skutkiem, ale już nigdy nie będzie ona taka sama.

W przebiegu chorób również różnie może być z naszą florą jelitową. Zaburzona flora bakteryjna to nieodzowny element wielu chorób.

W naszym jelicie mamy zarówno korzystne dla zdrowia bakterie jak i potencjalnie chorobotwórcze i patogenne. Trudność polega na tym, aby utrzymać je w idealnej równowadze, aby nie dopuścić do przerostu flory chorobotwórczej.

Do korzystnych dla zdrowia rodzajów bakterii należy np. Bacteroides.

Są to bakterie beztlenowe i one dominują w przewodzie pokarmowym ssaków. Zapobiegają m.in. osiedlaniu się bakterii patogennych.

Występują też w obrębie jamy ustnej, górnych odcinków przewodu pokarmowego oraz w układzie moczowo – płciowym kobiet.

Niektóre gatunki z rodzaju Bacteroides są zaliczane do potencjalnych patogenów, np. Bacteroides fragilis wywołuje m.in. zapalenie wyrostka robaczkowego przez wytworzenie ropnia.

U Bacteroides wykrywa się coraz częściej geny oporności na antybiotyki.

Spośród wszystkich bakterii beztlenowych, bakterie z rodzaju Bacteroides są patogenami najczęściej izolowanymi z probek klinicznych.

Bacteroides fragilis stanowi jedynie 0,5% mikrobioty w jelitach człowieka, ale jest najczęściej izolowanym gatunkiem u pacjentów z zakażeniami jamy brzusznej.

Do korzystnych dla zdrowia RODZAJÓW bakterii zasiedlających jelito, należą, oprócz Bacteroides, także Prevotella, Ruminococcus, Actinobacteria.

Ogólnie, prawidłowa flora bakteryjna jelita powinna składać się z co najmniej 20 tysięcy szczepów bakterii. Niestety, przeciętny mieszkaniec Europy posiada w jelitach zaledwie dwa tysiące różnych szczepów bakterii.

Bakterie, które mamy w jelitach ważą od około półtora do dwóch kilogramów. W badaniach Uniwersytetu w Nicei opublikowanych na portalu Pub Med zaledwie kilka dni temu, florę bakteryjną określa się mianem „tkanki” – „tkanki”, która współpracuje z naszym przewodem pokarmowym, immunologicznym, endokrynnym oraz nerwowym. To dodaje powagi tej olbrzymie ilości bakterii, które każdego dnia nosimy w swoim brzuchu, skoro naukowcy już nie nazywają jej „mikroflorą”, ani nawet „mikrobiotą”, lecz TKANKĄ!

Rola flory bakteryjne jest nie do przecenienia.

Dobrze rozwinięta i „zadbana” flora jelitowa wycisza reakcje zapalne w naszym organizmie.

Dzięki obecności tych rodzajów bakterii produkowane są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które są źródłem energii dla kolonocytów, oraz wpływają na wyciszenie reakcji zapalnych odpowiedzialnych za rozwój chorób autoimmunologicznych.

Na zachwianie flory bakteryjnej jelit wpływa bardzo wiele czynników!

Wszyscy wiemy, że doustne stosowanie antybiotyków powoduje katastrofalne skutki dla naszej flory jelitowej.

Ale czy wiemy, że wiele innych popularnych leków również wpływa na zaburzenie flory bateryjnej?

Są to m.in. niesteroidowe leki przeciwzapalne (do których należy m.in. naproksen czy diklofenak, dostępne obecnie bez recepty), doustne preparaty żelaza, popularne leki na refluks i zgagę, czyli inhibitory pompy protonowej, do których należy np. pantoprazol czy omeprazol również dostępne obecnie bez recepty.

Głównym źródłem energii do rozmnażania się i wszystkich procesów życiowych bakterii są węglowodany. Większość cukrów prostych nie dociera do jelita grubego, bo są wchłaniane we wcześniejszych odcinkach przewodu pokarmowego. A to właśnie w jelicie grubym żyje około 90% mikrobioty człowieka.

Co więc robić? Jeść błonnik! Błonnik jest rozkładany w końcowych odcinkach przewodu pokarmowego, dzięki czemu może służyć za źródło energii bakteriom jelitowym. Warto przy tym dodać, że błonnik pochodzący z warzyw lub owoców, jest łagodniejszy dla jelit niż ten pochodzący ze zbóż.

Mikrobiota jelit podlega ciągłym zmianom, ponieważ bakterie są wydalane wraz z kałem.

Okazuje się, że około 10% przyswajanych przez organizm składników stanowią produkty przemiany materii bakterii, które zasiedlają przewód pokarmowy.

Co robić, aby wesprzeć swoją florę bakteryjną, która jest dla nas tak wielkim sprzymierzeńcem? To temat na kolejny artykuł. Należy nauczyć się wybierać takie produkty oraz sposób przygotowywania potraw, który wzmacnia naszą florę bakteryjną – nie tylko dostarcza korzystnych szczepów, ale dba o tą florę, która już nasze jelito zasiedliła. Oczywiście dostarczanie do naszych jelit bakterii kwasu mlekowego czy innych korzystnych szczepów pod postacią produktów fermentowanych lub probiotyków i synbiotyków również odgrywa ważną rolę.

 

Ważna uwaga! W artykule zamiennie używałam słow „mikroflora” i „mikrobiota”. Jest to to samo 😉 Kiedyś, używano słowa mikroflora (jednak bakterie nie należą do królestwa roślin, co sugeruje słowo flora), obecnie w użyciu jest słowo mikrobiota (bardzo popularne w literaturze obcojęzycznej) lub mikrobiom.

 

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wiele szacunku dla Waszej mikrobioty jelitowej!

 

Ania