Kallos to firma produkująca maski i szampony do włosów. Niemalże kultowe są ich maski dostępne stacjonarnie w sieci drogerii Hebe – są dostępne dwie pojemności 275 ml oraz 1000 ml. Nie bez znaczenia jest fakt, że mają bardzo niskie ceny. Koszt maski o pojemności 1000 ml to około 12 złotych. Do tej pory używałam trzech masek tej firmy – Multivitamin,

Omega,

Banana.

 

Co je charakteryzuje i dlaczego są tak popularne? Zazwyczaj mają dość proste składy i są skuteczne – wygładzają włosy, ułatwiają rozczesywanie. Mają aksamitną konsystencję i przyjemnie pachną (zapach jest jednak syntetyczny). Zobaczmy dokładnie co kryje się w składzie Kallosa, którego aktualnie używam, czyli Kallosa Banana.

INCI:

Aqua – woda,

Cetearyl alcohol – alkohol cetearylowy, który jest mieszaniną alkoholu cetylowego i stearylowego. Dzięki niemu kosmetyk ma aksamitną konsystencję. Może mieć pochodzenie zwierzęce, roślinne lub pochodzić z ropy naftowej. Jest to emolient – dzięki jego obecności wysoko w składzie tą maseczkę możemy nazwać emolientową, czyli zatrzymującą wilgoć we włosach.

Cetrimonium chloride – czwartorzędowa sól amoniowa, kationowy środek powierzchniowo czynny, ma właściwości lekko myjące, sprawia, że kosmetyk będzie łatwiejszy w spłukiwaniu, nadaje połysk i gładkość,

Olea Europaea Oil – oliwa z oliwek, wbrew temu, co sądzą niektórzy – oliwa z oliwek ma bardzo niewiele kwasów tłuszczowych wielonienasyconych (czyli omega 3 i 6), zawiera głównie kwasy jednonienasycone, czyli kwasy omega 9 (ok.60%), oraz kwasy nasycone (20%), tutaj jest wysoko w składzie, już na trzecim miejscu,

Parfum – syntetyczny zapach, produktom marki Kallos daleko do naturalności,

Citric acid – kwas cytrynowy, pod względem chemicznym kwas cytrynowy to kwas monohydroksylowy (z grupy kwasów owocowych, tzw. AHA), tutaj reguluje pH oraz zwiększa trwałość kosmetyku (kompensuje jony metali),

Cyclopentasiloxane – lotny silikon (związek krzemu), wygładza i zmiękcza skórę i włosy, tworzy film zabezpieczający przed odparowaniem nadmiaru wody,

Dimethiconol – silikon, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, zmniejsza lepkość, tworzy ochronny film, wygładza powierzchnię skóry i włosów,

Propylene glycol – jest rozpuszczalnikiem substancji nierozpuszczalnych w wodzie i w innych rozpuszczalnikach, jest nośnikiem różnego rodzaju substancji – od aktywnych do zapachowych, jest promotorem wchłaniania składników aktywnych w głąb skóry,

Musa Sapientium Fruit Extract – suchy ekstrakt z owoców banana otrzymywany metodą liofilizacji (suszenie rozpyłowe soków owocowych w niskiej temperaturze i w niskim ciśnieniu). Świeży sok z bananów zawiera znaczne ilości cukrów ok. 20%, jest bogatym źródłem witamin z grupy B oraz zawiera znaczne ilości beta-karotenu, witaminę E, C, PP oraz mikroelementy (mangan, żelazo, fosfor, siarkę, potas),

Niacinamide – witamina B3, witamina PP, niacyna, używany często w preparatach przeciw wypadaniu włosów,

Calcium Pantothenate – wykazuje działanie antystatyczne i wygładzające, zapobiega elektryzowaniu włosów, ułatwia rozczesywanie,

Sodium Ascorbyl Phosphate – stabilna postać witaminy C; jest to prowitamina – w skórze przekształca się w aktywną postać witaminy C w reakcji hydrolizy, tutaj jest dodana w niewielkim stężeniu, raczej jako antyoksydant,

Tocopheryl acetate – octan tokoferylu, czyli witamina E, ma naturalne właściwości przeciwutleniające, przedłuża świeżość kosmetyków,

Pyridoxine HCl – forma witaminy B6, ma właściwości antystatyczne, zapobiega elektryzowaniu włosów, wygładza włosy,

Maltodextrin Sodium Starch – rozłożone cząsteczki skrobii,

Benzyl Alcohol – alkohol benzylowy, konserwant,

Methylchloroisothiazolinone – konserwant, dość agresywny, całkowicie zabroniony w Unii Europejskiej od 2015 r. w kosmetykach niespłukiwanych, tutaj go spłukujemy i dlatego jest dozwolony,

Methylisothiazolinone – konserwant, który chroni kosmetyk przed wtórnym zakażeniem bakteryjnym – mikroorganizmami, które mogą być wprowadzane do produktu w czasie nabierania go palcami.

W takim razie, co tak naprawdę cennego zawiera ta odżywka?

Alkohol cetearylowy pełniący funkcję emolientu,

Cetrimonium chloride, który nadaje gładkość i połysk,

oliwa z oliwek – kwasy tłuszczowe, wiadomo 🙂

silikony – sprawiają, że włosy są gładkie,

witaminy z grupy B – nie tyle dlatego, że „odżywią” włosy, lecz bardziej z powodu ich właściwości antystatycznych.

Jeśli szukacie niedrogiej odżywki drogeryjnej, która niekoniecznie musi być naturalna, to Kallos spełni Wasze oczekiwania. Oczywiście pokusiłam się o stworzenie naturalnego odpowiednika maski Kallos – zrobiłam naturalną wersję Kallos Omega, ale o tym – w kolejnym poście.