Tak jak obiecywałam w poprzednim artykule dotyczącym tkanki podskórnej, przenalizowałam składniki dostępnych obecnie na rynku preparatów „antycellulitowych”, zwanych inaczej „wyszczuplającymi”. Potraktujmy słowo, „antycellulitowe” z przymrużeniem oka, ponieważ wiadomo, że tkanka podskórna jest położona głęboko pod skórą i ciężko jest na nią zadziałać preparatami nakładanymi na skórę. Zobaczmy, jakie trendy panują obecnie wśród kosmetyków antycellulitowych.

Produkty wyszczuplające bazują na substancjach o działaniu lipolitycznym, to znaczy rozkładającym trójglicerydy (tłuszcze) z adipocytów (komórek tłuszczowych).

Trójglicerydy powstają w adipocytach z kwasów tłuszczowych i glicerolu, a glukoza wnika do komórek za pomocą przenośników GLUT– 1 i GLUT – 4. Składnikiem który hamuje wychwyt glukozy jest np. sfingozyna, jednak w chwili obecnej jest rzadko stosowana przez producentów kremów na cellulit.

Substancje, które sprzyjają lipolizie i są obecnie wykorzystywane przez producentów kosmetyków to np. kofeina. Kofeina aktywuję syntezę cyklicznego AMP. W mniejszym stopniu takie samo działanie wykazuje teofilina. Te dwie substancje obecne są w kawie, herbacie zielonej i paragwajskiej, wyciągu z guarany, koli czy Garcinia Cambodgia.

Do preparatów antycellulitowych dodawane są mangan, magnez, miedź, cynk i selen, które są enzymatycznymi katalizatorami  cyklazy adenylowej, która przyspiesza lipolizę.

Także flawonoidy z Gingko biloba, które hamują fosfodiesterazę lub substancje blokujące receptory α – adrenergiczne np. escyna, kofeina, wyciągi z Gingko biloba, z Chrysanthellum indicum czy niektóre wyciągi z drożdży.

Często używanym składnikiem jest też forskolina zawarta np. w pokrzywie, która również pobudza cyklazę adenylową, co działa na zwiększenie cAMP.

A także substancje działające aktywnie na mikrokrążenie, czyli wyciągi z bluszczu zawierające hederageninę i wyciągi z kasztanowca.

A teraz weźmy pod lupę trzy preparaty na cellulit i przyjrzyjmy się ich substancjom aktywnym. Zaznaczam, że nie wybrałam tych preparatów, ponieważ je polecam. Wybrałam je, ponieważ chciałabym przyjrzeć się ich składom i zobaczyć aktualne trendy panujące wśród producentów preparatów antycellulitowych.

Pierwszy z nich to preparat firmy Ziaja – Multi Modelling Serum Antycellulitowe

Opis producenta:

Produkt multimodelingu łączy w sobie działanie substancji o różnych funkcjach z zakresu kosmetologii, dermatologii i flebologii. Zawiera składniki o udowodnionej, wysokiej skuteczności antycellulitowej oraz substancje poprawiające dynamizm mikrokrążenia. Lekka konsystencja serum i bardzo świeży, niespotykany zapach daje uczucie komfortu i swobody.

Forskolina z pokrzywy – wyszczuplanie. Stymuluje spalanie lipidów i zapobiega aglomeracji adipocytów – komórek tłuszczowych. Zmniejsza cellulit, poprawia mikrorzeźbę skóry i ciała.

Kofeina / teofilina / teobromina – antycellulit. Trzy wysoce skuteczne substancje czynne zamknięte w aktywnych glikozaminoglikanach. Przyspieszając proces lipolizy usuwają złogi tłuszczu. Ze względu na efekt drenażu działają wyszczuplająco i detoksykująco. Poprawiają mikrokrążenie i zmniejszają opuchliznę. Glikozaminoglikany nawilżają skórę, zwiększają jej sprężystość i elastyczność.

Rozmaryn / bluszcz / gorzka pomarańcza / algi – antycellulit. Aktywny kompleks roślinny – wspomaga usuwanie cellulitu, zmniejsza grubość tkanki tłuszczowej, wzmacnia naczynka krwionośne, zapobiega obrzękom, wzmacnia strukturę skóry.

Ten preparat potwierdza prawdę, że nadal dominującymi składnikami w preparatach antycellulitowych jest kofeina i inne metyloksantyny, forskolina oraz substancje działające na mikrokrążenie np. wyciąg z bluszczu.

Kolejny to Elancyl Slim Design Noc – ten preparat zawiera w swoim składzie, według informacji producenta:

„[Kompleks Kofeina]3D to unikalny kompleks składników aktywnych przeciw sztywnieniu tkanek. [Kompleks Kofeina]3D, będący owocem 10 lat badań, to wyjątkowe połączenie składników o udowodnionej skuteczności: bluszczu, kofeiny i debiutującego w tej roli składnika roślinnego, salacii, która bezpośrednio zapobiega sztywnieniu tkanki łącznej, będącemu jedną z głównych przyczyn powstawania skórki pomarańczowej.

GP4G to wyjątkowy składnik aktywny o działaniu wyszczuplającym, opracowany przez biotechnologów morskich, który pobudza komórki i stymuluje metabolizm podczas snu.

Ksantoksylina to naturalny składnik aktywny pozyskany z pieprzu syczuańskiego, który hamuje rozwój dojrzałych adipocytów odkładających się w komórkach tłuszczowych. Ogranicza też namnażanie nowych komórek, zatrzymując mechanizm powstawania cellulitu.

Florydzyna to naturalny składnik aktywny pozyskany z młodych gałęzi jabłoni, który odgrywa ważną rolę w kontroli procesu lipogenezy – blokuje wnikanie cukrów do adipocytów, zapobiegając odkładaniu się tłuszczów.”

W tym preparacie mamy wielokierunkowe działanie – z jednej strony kompleks kofeina 3D zapobiega sztywnieniu tkanek, czyli wpływa na to, aby tkanka łączna nadal pozostała elastyczna, z drugiej strony kompleks GP4G, czyli tetrafosforan diguanozyny pobudza metabolizm komórkowy i stymuluje syntezę kolagenu. GP4G jest prekursorem ATP, czyli formą nośnika energii komórkowej.

Z kolei ksantoksylina pozyskiwana z pieprzu syczuańskiego ma hamować namnażanie się nowych adipocytów i różnicowaniu już powstałych preadipocytów w dojrzałe adipocyty.

Florydzyna zaś z kolei hamuje w ogóle wnikanie glukozy do komórek, czyli działa już na etapie lipogenezy.

Musze stwierdzić, że ten preparat wygląda naprawdę obiecująco. Nie znam niestety jego składu INCI, ponieważ producent nie opublikował go na swojej stronie. Działanie preparatu zależy w dużej mierze od jego przenikania w głębsze warstwy skóry, w przypadku preparatów antycellulitowych – muszą one działać bardzo głęboko, aż na tkankę podskórną. Zazwyczaj producenci kosmetyków jako promotorów wchłaniania stosują: etanol, glikol propylenowy, nikotynian metylu oraz α – hydroksykwasy.

Trzecim preparatem, który chciałabym przeanalizować jest Bielenda SLIM CELLU CORRECTOR KARBOKSYTERAPIA CO2 KOREKTOR CELLULITU.

„SLIM CELLU CORRECTOR to zaawansowana technologicznie linia inteligentnych preparatów do korekcji i modelowania ciała inspirowana najskuteczniejszymi zabiegami profesjonalnej medycyny estetycznej o działaniu antycellulit i wyszczuplającym.
Zabieg KARBOKSYTERAPII, czyli infuzja CO2 do skóry, prowadzi do zwiększenia przepływu krwi, tlenu i składników odżywczych w głąb skóry i poprawy mikrokrążenia. Aktywowane zostają intensywne procesy naprawcze, które ujędrniają i zagęszczają skórę, redukują zaawansowany cellulit i nagromadzoną tkankę tłuszczową.
Skoncentrowany korektor cellulitu do każdego typu skóry, nawet wrażliwej, ma na celu wywołanie podobnych procesów i mechanizmów w skórze, które mogą być porównywalne do zabiegu KARBOKSYTERAPII. Staje się to możliwe do osiągniecia dzięki zastosowaniu mocnych składników aktywnych, które wnikają głęboko i stopniowo uwalniają swą moc, działając jeszcze wiele godzin po aplikacji.
Silnie działający preparat to swoisty „aktywator naprawy skóry”. Precyzyjnie dociera w miejsca problematyczne, skutecznie zwalcza objawy wszystkich form cellulitu (wodny i tłuszczowy) i zapobiega jego uporczywym nawrotom. Widocznie modeluje sylwetkę i ujędrnia ciało, zagęszcza i wygładza skórę.

SKUTECZNE SKŁADNIKI AKTYWNE O UDOWODNIONYM DZIAŁANIU ANTYCELLULITOWYM.
ALGA CHLORELLA pobudza mikrokrążenie i oczyszcza skórę z toksyn. Widocznie poprawia strukturę i napięcie skóry, wspomaga redukcję cellulitu.
KWAS DHA to składnik ceramidów, który łatwo wbudowuje się w strukturę naskórka, intensywnie odżywia, nawilża i zapobiega starzeniu skóry.
GARCINIA CAMBOGIA hamuje odkładanie się tłuszczu w komórkach; wyszczupla i modeluje ciało.
KIGELIA AFRICANA wzmacnia i ujędrnia skórę, efektywnie zapobiega jej wiotczeniu.”

Skład tego preparatu jest znacznie słabszy od poprzednich. Wyciąg z Garcinia Cambogia zawiera kwas hydroksycytrynowy, który przyspiesza spalanie tłuszczów (jest to popularny ostatnio kwas HCA, który znajduje się w składzie wielu preparatów odchudzających), oprócz tego mamy tu jedynie algi Chlorella poprawiające mikrokrążenie oraz wyciąg z drzewa kiełbasianego (Kigelia africana), który ma mieć ponoć działanie ujędrniające.

Uważam, że stosowanie preparatów antycellulitowych może mieć jakiś sens, jeśli potraktujemy je jako działanie wspomagające. Zdecydowanie najważniejsza w profilaktyce jest dieta – spożywanie dużej ilości pokarmów bogatych w antyoksydanty, utrzymywanie w miarę stałej wagi, ruch oraz masaże pobudzające przepływ limfy.